Sebastian Szurek

Sebastian Szurek, filar jedlickiej Nafty. Reprezentuje jej barwy nieprzerwanie od 1995 roku. Wszystkich kibiców Czarno-Niebieskich zapewne interesuje jego obecna sytuacja w klubie. Ostatnio zrobiło się o nim głośno, ponieważ wystąpił przeciwko drużynie ŁKS Łódź, w barwach trzecioligowego Glinika Gorlice

Redakcja: Twój transfer to wciąż tajemnica dla kibiców z Jedlicza. Możesz nam zdradzić jakieś szczegóły odnośnie swoich przenosin?

Sebastian Szurek Chęć zmiany barw klubowych na Glinik Gorlice jest w dużej mierze spowodowana moją przeprowadzką do tego miasta po moim ślubie już we wrześniu. Nie chciałem zostawiać jednak Nafty w trudnej sytuacji kadrowej dlatego zdecydowałem się po rozmowach z zarządem na pozostanie do końca rundy jesiennej. Na dłuższą metę ponad 50 km. dojazdy nie wchodziły w grę. Obecnie trenuję z Glinikiem, jeśli trener i zarząd tego klubu będą mnie widzieć w składzie to najprawdopodobniej już w marcu będę zawodnikiem Glinika Gorlice.

 


Red. Grałeś w barwach Nafty długi okres czasu. Czy nie będzie Ci brakowało występów w "czarno-niebieskiej" koszulce?

S.Sz. Oczywiście będzie mi brakowało występów w Nafcie, gdyż będąc jej wychowankiem moje serce chyba już zawsze będzie przy niej. W tym miejscu chciałbym podziękować kibicom za wsparcie podczas kilkunastu lat gry, a także zarządowi klubu, z którym zawsze dobrze się dogadywałem i który nie stoi mi na drodze w chęci przeniesienia się do Glinika.

Red. Obecnie trenujesz z drużyną, która znajduje się o dwie klasy rozgrywkowe wyżej. Jak oceniasz poziom sportowy i organizacyjny Nafty oraz Glinika?

S.Sz. Poziom sportowy Glinika jest zapewne wyższy o czym świadczą wyniki i klasa rozgrywkowa. Klub ten posiada również bardziej wyrównaną i szeroką kadrę. Jego siłę stanowi także utalentowana młodzież. Poziom organizacyjny natomiast nie wydaje mi się wyższy od tego, który miałem okazję obserwować w Nafcie, są duże braki sprzętu, zaplecza, problemy z boiskami i udostępnieniem hali sportowej do treningów. Jest to pewnie podyktowane większą ilością drużyn młodzieżowych oraz zespołami ligowymi siatkówki i koszykówki trenującymi w tym samym obiekcie. Moja ocena może nie być obiektywna gdyż trenuje dopiero 2 tygodnie.

Red. Czy Wasze treningi znacznie odbiegają od tych w Nafcie?

S.Sz. Treningi w Nafcie i Gliniku w okresie przygotowawczym są bardzo podobne, nie zauważyłem istotnych różnic, a więcej będę mógł powiedzieć na wiosnę.

Red. Większość piłkarzy marzy o ekstraklasie. Tobie udało się zagrać przeciwko drużynie ŁKS Łódź. Niestety drużyna Glinika uległa w spotkaniu kontrolnym 5-1. Jak możesz ocenić swojego rywala i jakie miałeś zadania na boisku?

S.Sz. Wszedłem na boisko w 2 połowie przy stanie 0:3 na pozycję prawego obrońcy. ŁKS miał przewagę zwłaszcza pod względem szybkości, wytrzymałości i oczywiście techniki. Dopóki Glinik miał siły mecz był wyrównany, ale od 30 min. zaczął dominować ŁKS i tak już pozostało do końca spotkania, zwłaszcza że szeroka kadra Łodzian pozwalała na dużą ilość zmian, a więc wejście "świeżych" zawodników. Glinik natomiast posiadał tylko 3 zmienników.

Red. Czy Tomasz Hajto to naprawdę największy brutal na boisku?

S.Sz. Takie stwierdzenie jest głęboko przesadzone, w tym meczu nie zaobserwowałem żadnego brutalnego wejścia tego zawodnika, a wręcz przeciwnie, grał czysto i wręcz bezbłędnie przez całą 1 połowę. W przerwie zmienił go inny zawodnik

Red. Gdyby Twój transfer doszedł do skutku, to czy zagrasz jeszcze kiedyś w stroju Nafty?

S.Sz. Powiem tak: nie palę za sobą mostów, z klubem rozstaję się w przyjaznej atmosferze a więc nie wykluczam że jeszcze kiedyś będzie mi dane przywdziać czarno niebieskie barwy

Red. Nie żałujesz, że nie spróbowałeś szczęścia wcześniej, w którejś z silniejszych lig piłkarskich?

S.Sz. Moja przygoda z piłką potoczyła się tak a nie inaczej, nie mam do nikogo żalu i niczego nie żałuję. Zresztą nie miałem nigdy propozycji z wyższej niż IV ligowej drużyny.

Red. Trener, którego się pamięta?

S.Sz. Niemal każdy z trenerów, który mnie szkolił wniósł cos w mój rozwój. Najbardziej chyba zapadł mi w pamięci Mieczysław Tomkiewicz, który uczył mnie gry obronnej. Ze względu na posiadany warsztat pracy dobrze wspominam Wojciecha Hejnara, a ze względu na ciekawe i różnorodne zajęcia Roberta Glenia i Tomasza Niżnika.

Red. Co chciałbyś przekazać młodym piłkarzom, którzy dopiero zaczynają swoje pierwsze kroki w Nafcie?

S.Sz. Zapewne nie jestem dla nich autorytetem ale mogę im przekazać, że ciężką pracą, ambicją mogą wiele osiągnąć, a Nafta jest dla nich dobrym klubem, który może być odskocznią do wielkiej piłki i spełnieniem marzeń, co pokazuje przykład mojego kolegi z gry w juniorach - Sławka Peszko.

Wywiad udostępnił serwis: www.jedlicze.net

 
Menu
Patronat medialny

Statystyki
Odsłon : 10379
On-line 4 gości 

  • Następny mecz
  • Ostatni mecz

5 kolejka V ligi

12 września (niedziela) godz.16:30

LKS Pisarowce - Nafta Jedlicze

5.IX.2010

Nafta Jedlicze - Cosmos Nowotaniec 0-5

 

 


 
Czy jesteś za bojkotem spotkań Nafty w Jedliczu, do czasu usunięcia p.o prezesa ?
 
Informacje
Wywiady
  • Tabela
  • Strzelcy
  • Transfery

1 Górnik Strachocina 10 pkt

2 Cosmos Nowotaniec 9 pkt
3 Iwonka Iwonicz 9 pkt
...
14 Nafta Jedlicze 1 pkt

15 Piast Miejsce Piastowe 0 pkt
16 Wisłoka N. Żmigród 0 pkt



Szczegółowy terminarz, diagram i tabela

tutaj

1 bramka - Lech Czaja


Przyszli:

Dariusz Bugiel (bez klubu ost.Chlebianka Chlebna), Sebastian Szurek (Glinik Gorlice),Rafał Guzik (Gamrat Czarni Jasło), Radosław Macnar, Lech Czaja (obaj  Igloopol Dębica) ,Piotr Pętlak (Maraton Tarnowiec), Michał Gierlicki, Damian Limberger, Jarosław Furman,Radosław Wójcicki, Dawid Czeczek (z juniorów), Przemysław Wyderka (Wisła Płock)

Przyjdą?

Bartosz Stryczniewicz, Grzegorz Kobak (obaj LKS Czeluśnica),Szymon Czyżowicz (LKS Warzyce), Łukasz Stec (Strzelec Frysztak), Maciej Szajna (bez klubu ost. Korona Kielce)

Odejdą?

 p.o prezesa Rafał Kania

Odeszli:

Wojciech Wierdak (Wisłoka N.Żmigród , Mateusz Krawczyk (Partyzant Targowiska),Jakub Socha (Victoria Kobylany), Artur Smolik (LKS Moderówka)