2008/2009
Oficjalna relacja kibiców Nafty
Podsumowanie jesieni:
Rundę jesienna zaczynamy wyjazdem do Skołyszyna, gdzie dzięki naszym "stróżom prawa", którzy "załatwili" nam wcześniej umówiony transport zjawia się tylko 2 Nafciarzy .
Następnym wyjazdem nie było większego zainteresowania w rezultacie czego w Uhercach zjawia się tylko 4 osoby.
Kolejny wyjazd to Ustrzyki Dolne. Wybieramy się busem w 17 osób. Na meczu piknik, więc urządzamy sobie ostrą napinkę z miejscowymi. Podróż w obie strony z obstawą.
Później był Zarszyn, w którym zjawiło się nas 42 osoby (w tym 18 Karpaty). 5 osób od nas nie zostaje wpuszczonych na stadion. Pierwsza połowa bez dopingu-zaznaczamy jedynie swoją obecność kilkoma okrzykami. W przerwie meczu wychodzimy ze stadionu i ganiamy kilku typków napinających się wcześniej na stadionie. W drugiej połowie jedziemy z dobrym dopingiem. W trakcie meczu dzwonimy do Stali Sanok, ale Ci nie odbierają telefonu, albo rozłączają się...
Kolejny wyjazd wypadł nam do Beska, gdzie zjawiło się 6-ciu jedliczan, natomiast na ostatni i najciekawszy wyjazd udaliśmy się do Leska.

Pojawiliśmy się tam w sile 60 głów (w tym 25 Karpaty). Od początku wyjazdu towarzyszyła nam prewencja z Rzeszowa. Po dotarciu na stadion kamerowanie i kolejna lista imienna. Prowadzimy w miarę regularny doping, tradycyjnie pozdrawiając policje i pzpn. Podróż spokojna ze sporym wahadłem.
Puchar Polski:
Miejsce Piastowe - 10-12 os.
Korczyna - 10 os.
Ponadto:
Glinik Gorlice - Motor Lublin - 4 os.
Karpaty Krosno - Avia Świdnik - 5 os.
Stal Sanok - Unia Tarnów -8 os.
Czuwaj Przemyśl - Polonia Przemyśl - 6 os.
Orzeł Przeworsk - Karpaty Krosno - 8 os.
Karpaty Krosno - Stal Rzeszów - 20 os.
Wisłoka Dębica - Karpaty Krosno - 4 os.
Glinik Gorlice - Hutnik Kraków - 11 os.
Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów - 15 os.
Stal Mielec - Karpaty Krosno - 1 os.
Reprezentacja:

Słowacja - Polska - 7 os.
2007/2008
Oficjalna relacja kibiców Nafty
Rundę rewanżową mieliśmy rozpocząć 30 marca spotkaniem derbowym z Czarnymi Jasło, po wielu perypetiach związanych z tym czy na stadion będą wpuszczeni kibice (rozważano nawet oddanie meczu walkowerem - zasługa naszego kochanego prezesa). Mecz zostaje ostatecznie przełożony.
Następnie wypada nam wyjazd do Odrzykonia - melduje się tam 30 Nafciarzy.
Potem jeszcze mecz u siebie z Szarotką Uherce (wspierają nas Karpaty - 15 osób) i wreszcie długo oczekiwane derby z Czarnymi - 15 kwietnia (wtorek). W tym dniu jest nas w "młynie" około 70 osób + Karpaty 30 i Glinik 4 osoby. Na meczu zaprezentowane zostają oprawy i transparent "Nafta to My a nie Ty" skierowany do prezesa klubu, który jak tylko może utrudnia nam życie.
Kolejny mecz "wyjazdowy" to spotkanie w Nowym Żmigrodzie z Wisłoką (jesteśmy tam w 7 osób).
27 kwietnia podejmujemy u siebie Cosmos Nowotaniec mecz pod względem kibicowskim - bez historii.
Po spotkaniu z Cosmosem nadszedł wreszcie czas na najciekawszy wyjazd rundy. W Lesku na meczu z Sanovią obecnych 2 busami 31 Nafciarzy + 1 Karpaciarz. Podróż do Leska chce umilić nam ekipa z miasta oddalonego o około 50 km od Krosna, ale chłopcy delikatnie przeliczają się. Przez cały mecz prowadzimy b. dobry doping, powrót do domu spokojny, pod eskortą.

Kolejny nudny pod względem kibicowskim mecz u siebie to spotkanie z Leśnikiem Baligród, potem wyjazd do Beska (15 osób). 18 maja gramy z LKS Zarszyn niestety kibiców LKSu w Jedliczu brak.
Na wyjazd do dalekiej Strachociny docieramy w 5 osób. Kolejne dwa spotkania zapowiadały się ciekawie pod względem kibicowskim. Najpierw podejmujemy u siebie Brzozovię Brzozów (wspierają nas Karpaty - 15 osób, a przyjezdnych znowu zero). Na kolejny mecz wyjazdowy udajemy się do Rymanowa (25 osób). Za mecz ze Stalą II Sanok otrzymujemy walkower, a na ostatnim meczu u siebie z Ostoją Kołaczyce nic ciekawego się nie działo.
Dodatkowo wspieramy ziomków z Krosna i Gorlic
Początki
Początki ruchu kibiców w Jedliczu to lata 90-te. Własnie tych czasach fani Zakładowego Klubu Sportowego organizują pierwszy zorganizowany doping.
Na Jedlickim stadionie pojawiają się pierwsze oprawy ultras, które ograniczały się do popularnej wtedy saletry oraz konfetti.
Lata te to bardzo liczny "młyn" kibiców z Jedlicza.
Czarno Niebiescy wspomagani często przez bardzo licznych kibiców z Krosna potrafili wypełnić szczelnie
środkowy sektor, z którego prowadzono doping.
Wraz z coraz większa popularnością kibicowania, rosła forma piłkarzy,
którzy walczyli o awans do trzeciej ligi. Po kilku latach świetnej gry, nadeszły czasy kryzysu.
Niestety miało to także przełożenie na trybuny. Czasami "młyn" odżywał w czasie derbów z odwiecznym rywalem z Jasła.

Nastały ciężkie czasy dla kibiców Nafty. Specyfika małego miasta nie pozwalała na rozwój ruchu kibicowskiego.
Nadomiar złego nasiliła się emigracja za granicę kraju oraz do innych miast Polski.
Lata 2006/2007 to odrodzenie fanów.
Stworzonych zostało kilka projektów. Zostało zaliczonych parę wyjazdów.
A i oprawy na kilku meczach można uznać za udane.

wejść tutaj
3287