logodol2 bbbb



    WYWIAD:


    Sławek z czasów gry w Nafcie (drugi z lewej dolny rząd).

    W STYCZNIU PODPISAŁES KONTRAKT Z LECHEM POZNAN, JEDNAK ODCHODZISZ DOPIERO TERAZ. JAK MIJA PRZEPROWADZKA?

    SŁAWEK PESZKO: W zasadzie wszystko mam ustalone, będę mieszkał na obrzeżu Poznania, ale w bardzo spokojnym miejscu. Czeka mnie jeszcze przewiezienie rzeczy z Płocka do Poznania.

    JAK BĘDZIE WYGLĄDAłA AKLIMATYZACJA W NOWYM KLUBIE? MASZ JUŻ TAM KOLEGÓW?

    SŁAWEK: Tak. Z kilkoma zawodnikami grałem w kadrze U-21 m.in. Marcinem Kikutem, Grzegorzem Wojtkowiakiem czy Jakubem Wilkiem. Reszte zawodników pamiętam z boisk gdy grałem w I lidze.
    Troche problemów będzie z porozumiewaniem się z Peruwiańczykami ale to na pewno nie będzie przeszkodą w aklimatyzacji.

    JAKIE CELE SOBIE STAWIASZ W LECHU?

    SŁAWEK: Chciałbym osiągnąć jakiś szczególny sukces, najlepiej Mistrzostwo Polski, poza tym chcę być podstawowym zawodnikiem. Zdaje sobie sprawę że nie będzie to łatwe, ale jest to w moim zasięgu.

    WRACAJĄC DO PŁOCKA. SPĘDZIŁEŚ W WIŚLE 8 LAT. JAKI BYŁ TWÓJ NAJWIĘKSZY SUKCES ORAZ NAJWIĘKSZA PORAŻKA?

    SŁAWEK: Bez wątpienia największym sukcesem było wywalczenie Pucharu Polski w 2006 roku oraz gra w Pucharze UEFA rok wcześniej, natomiast porażką był spadek z I do II ligi oraz mimo zapowiedzi szybkiego powrotu do Ekstraklasy nie udało się awansować w tym roku.

    NO WŁAŚNIE DLACZEGO WISŁA NIE AWANSOWAŁA DO I LIGI?

    SŁAWEK: Na to złożyło się wiele czynników. Jednym z nich było sprowadzenie 10 nowych piłkarzy przed rundą wiosenną. Nie wszyscy zdołali się zaklimatyzować w dodatku nie którzy nie wytrzymali presji jaka była ze strony kibiców i zarządu.

    MIMO WSZYSTKO DLA CIEBIE TEN SEZON BYŁ UDANY STRZELIŁEŚ 16 GOLI!

    SŁAWEK: Napewno te gole poprawiły mi nastrój, jednak celu nie osiągneliśmy i nie mogę być do końca zadowolony.

    JESTEŚ WYCHOWANKIEM NAFTY JEDLICZE. JAK WSPOMINASZ GRĘ W TYM KLUBIE ?

    SŁAWEK: Miło. Co prawda grałem tylko w grupach młodzieżowych ale mieliśmy dobrą drużyne i mieliśmy spore sukcesy.
    Do dziś utrzymuje kontakt z kilkoma zawodnikami z tamtych czasów. Pamiętam również mojego trenera Janka Stanisza u którego uczyłem się podstaw piłki nożnej.

    JAK CZĘSTO PRZYJEŻDŻASZ DO JEDLICZA?

    SŁAWEK: Niestety rzadko. Praktycznie trzy razy w roku, ale jak już jestem to zawsze znajdę czas by isć na stadion i przeprowadzić trening młodym piłkarzom Nafty.
    Resztę czasu spędzam z rodziną i znajomymi! Na koniec serdecznie pozdrawiam wszystkich kibiców Nafty oraz życzę piłkarza awansu w przyszłym sezonie.

    DZIĘKI ZA ROZMOWĘ ORAZ ŻYCZĘ POWODZENIA W LECHU !

    SŁAWEK: Dzięki !




    wejść tutaj 819